Przemysław Zatwarnicki podsumował rundę jesienną w wykonaniu Zagłębia Lubin U-19
Po zakończeniu rundy jesiennej w wykonaniu Zagłębia Lubin U-19 porozmawialiśmy z trenerem Przemysławem Zatwarnickim. Szkoleniowiec lidera rozgrywek Centralnej Ligi Juniorów wypowiedział się m.in. o rozwoju zawodników, znakomitej rundzie w wykonaniu zespołu oraz o celach na najbliższe miesiące.
9 gru 2025 12:01
Fot. akademiakghm.com
Autor akademiakghm.com
Udostępnij
Akademia
Po zakończeniu rundy jesiennej w Centralnej Lidze Juniorów U-19 jest z nami trener Przemysław Zatwarnicki. Trenerze, na początku jakie są takie ogólne wnioski po tym pół roku rywalizacji?
- Na pewno wnioski są takie, że grupa dobrze zafunkcjonowała w tym co im przedstawiliśmy, czyli w grze ofensywnej i defensywnej. Zawodnicy wypełniają te zadania bardzo dobrze, dlatego też wynik pokazał , że się rozwijamy. Na pewno
Dwanaście zwycięstw, pięć porażek Pana drużyny w minionej rundzie. Daje to pierwsze miejsce w tabeli CLJ. Jednak ta liga podobnie jak polska Ekstraklasa jest bardzo wyrównana w tym sezonie i wszystko może się zdarzyć na wiosnę.
- Tak – to, że jesteśmy teraz na pierwszym miejscu, to niewiele znaczy, bowiem są małe różnice punktowe na górze. Pięć zespołów bardzo mocno się liczy w tej grze o wszystko. Na ten moment jesteśmy liderem, możemy się cieszyć przez zimę, ale musimy wykonać bardzo ciężką pracę, by te dwanaście zwycięstw powiększyć o duży dorobek na wiosnę.
Co według trenera było kluczem do tak dobrej postawy to zgranie drużyny, indywidualności, wyjątkowo dobre przygotowanie taktyczne czy może wszystkiego po trochę?
- Myślę, że wszystkiego po trochę. Na pewno jako zespół dobrze funkcjonujemy w obronie pola karnego, gdzie potrafimy w trudnych sytuacjach na spokojnie z nich wyjść. Z kolei w ofensywie mogliśmy na pewno strzelić więcej bramek. To jest pole do poprawy, bo były sytuacje, a byliśmy nieskuteczni. Wygrywaliśmy mecze czasami po 1:0 czy 2:1, a więc my tych bramek nie zdobywamy dużo. Jeśli to poprawimy, to będziemy lepszym zespołem.
Chciałby trener wyróżnić jakiegoś piłkarza za wykonaną pracę i rozwój w rundzie jesiennej czy nie chce trener poruszać personaliów?
- Na pewno jestem zadowolony z rocznika 2009, który wszedł do zespołu i pokazał się z dobrej strony. Oby w dalszym ciągu się tak rozwijali jak do tej pory.
Najlepszy i najgorszy mecz drużyny w rundzie jesiennej to?
- Uważam, że najlepszy to z Miedzią Legnica. To było bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Najgorszy był z kolei z Legią Warszawa na wyjeździe. Ogólnie stolica nam nie leżała, bo trzy razy tam pojechaliśmy i w każdym z tych meczów przegraliśmy. Teraz zagramy z tymi warszawskimi drużynami u siebie i mam nadzieję, że wygramy. Z Wisłą wysoko przegraliśmy, ale biorąc pod uwagę, jak wyglądał ten mecz, to wynik był bardzo mylący.
Który zespół według trenera może być najtrudniejszym przeciwnikiem w rundzie wiosennej ze względu na potencjał?
- Z pewnością potencjał największy mają Lech Poznań i Legia Warszawa. Jeśli chodzi o potencjał zawodników, to mają naprawdę bardzo wysoki i będą się liczyć do samego końca.
Jaki cel będzie miał zespół w rundzie wiosennej – będziemy mocno spoglądać w tabelę czy jednak ten rozwój indywidualny to cel nadrzędny?
- Zdecydowanie musimy patrzeć, jak się rozwijają Ci zawodnicy, ale też jak grają pod presją, czyli ten wynik też jest dla nas ważny. Nie tworzymy zawodników, którzy tylko dobrze wyglądają na treningach, ale muszą też wytrzymywać tę presję. Bo to czeka na nich w niedalekiej przyszłości w piłce seniorskiej. Dlatego jedno z drugim będzie połączone na pewno.
Będą jakieś zmiany kadrowe w drużynie przed rundą wiosenną?
- Na pewno jakieś roszady będą, bo to piłka młodzieżowa i musimy dbać o to, żeby ci, którzy nie grali to albo ich wypożyczyć, by mogli szukać dla siebie minut. Najważniejszy jest dla nas rozwój, więc roszady z pewnością jakieś będą.
Na koniec czego możemy życzyć trenerowi i zespołowi w nadchodzącym 2026 roku?
- Myślę, że dobrej współpracy i oczywiście tego, żebyśmy się wszyscy rozwijali – zawodnicy i trenerzy.
